2010-05-31 15:46:46
Szykują się zmiany w Kunowie
Wójtowie, burmistrzowie na start

W ostatnim wydaniu "Wiadomości" zaprezentowaliśmy ewentualnych kandydatów na prezydenta Ostrowca Św. W gminach powiatu ostrowieckiego emocji związanych z kandydatami raczej nie będzie, choć kto wie gdyż jesienne wybory mogą przynieść zaskakujące rozstrzygnięcia. Poza gminą Kunów, szefowie pozostałych zapowiedzieli, że będą się ubiegać o reelekcję.
Wójt gminy Bałtów Andrzej Jabłoński od trzech lat sprawuje swoją funkcję. Wcześniej był burmistrzem Kunowa, ale niemal na sto procent jest pewne, że w wyborach samorządowych będzie ubiegał się o fotel wójta Bałtowa.
- Te zadania, które zostały rozpoczęte w gminie wymagają dalszego zajęcia się nimi. Myślę, że jako zwykły człowiek powinienem poddać się jakiejś weryfikacji społecznej, ocenie mojej krótkiej działalności w Bałtowie. Jest jeszcze trochę czasu na ostateczne podjęcie decyzji, ale moje zdanie jest takie, że jestem do dyspozycji społecznej. Nie tworzę struktur politycznych, chodzi mi zdecydowanie tylko o kwestie społeczne i funkcjonowanie gospodarcze gminy, czyli to, co zawsze było bliskie moim zapatrywaniom i chciałbym to dalej kontynuować - argumentuje wójt gminy Bałtów, Andrzej Jabłoński.
Na ponowne kandydowanie zdecydowany jest również burmistrz Ćmielowa, Jan Kuśmierz.
- Najważniejszy jest rozwój miasta i gminy. Uważam, że realizacja rozpoczętych inwestycji: hala sportowa, kanalizacja, rewitalizacja Ćmielowa, dwie drogi i małe granty oraz wykorzystanie uruchomionych środków unijnych to najważniejsze sprawy dla naszej gminy. Myślę, że wspólnie z kolegami wójtami z sąsiednich gmin uda nam się doprowadzić do realizacji remont drogi wojewódzkiej, a w perspektywie niezbędna będzie także obwodnica Ćmielowa. Wykonanie tych zadań, prawidłowe rozliczenie ich spowoduje, że Ćmielów będzie się zmieniał, a warunki życia poprawią się i jeżeli uda nam się to wszystko wykonać, uważam, że będę mógł spojrzeć w oczy mieszkańcom i wziąć udział w kolejnych wyborach - mówi burmistrz Ćmielowa, Jan Kuśmierz.
O ponowny wybór na stanowisko wójta Bodzechowa zamierza ubiegać się Jerzy Murzyn.
- Do wyborów zostało pół roku, więc decyzja musi być podjęta. Zdecydowałem się kandydować na kolejną kadencję, dla gminy i dla siebie- tak odpowiedział Jerzy Murzyn. - Gmina znajduje się w szczególnej sytuacji gospodarczej. Rozpoczęliśmy kilkanaście inwestycji współfinansowanych ze środków unijnych, stworzyliśmy zespół ludzi, którzy wiedzą jak pozyskiwać pieniądze i realizować projekty. Powinienem dopilnować tego, co zostało zaczęte. Myślę, że moja decyzja jest czytelną informacją dla współpracowników. Stabilizacja i teoretyczna możliwość ciągłości pracy ma wpływ na podejście i kierunek rozwoju. Wyznaję zasadę, że w samorządzie trzeba tak pracować, jakby się miało przed sobą jeszcze kilkanaście lat, ale wewnętrznie trzeba być przygotowanym, że wyborcy mogą podziękować.
Rekordzistą w kierowaniu gminą jest Krzysztof Gajewski, który funkcję wójta sprawuje nieprzerwanie od 20 lat. On również nie ukrywa, że będzie startował w jesiennych wyborach.
- Na przestrzeni lat wiele się zmieniło w naszej gminie- jest sieć wodociągowa, powstaje kanalizacyjna, mamy drogi w dobrym stanie, nie wspomnę już o obiektach oświatowych. Na 102 gminy w województwie świętokrzyskim nasza jest na 21 miejscu pod względem pozyskiwania środków unijnych w przeliczeniu na jednego mieszkańca. Kolejne zadania są w trakcie realizacji. Ocena mojej pracy przez sołtysów, radnych, mieszkańców mobilizuje mnie do podjęcia wyzwania i ponownego ubiegania się o fotel wójta. Chciałbym kontynuować pracę na rzecz lokalnego społeczeństwa- argumentuje wójt Krzysztof Gajewski.
W jesiennych wyborach wystartuje też Ireneusz Ożdżyński. Dotychczasowy burmistrz Kunowa nie będzie się jednak ubiegał o kolejne cztery lata burmistrzowania.
- Chcę być radnym wojewódzkim- zadeklarował Ireneusz Ożdzyński.- Mając doświadczenie pracy w radzie, na stanowisku burmistrza, uważam że spełniam warunki by być dobrym radnych wojewódzkim. Nie mam zamiaru brać odpowiedzialności za gminę, którą radni wprowadzili w błoto.
Cztery lata temu kilku szefów gmin było jednocześnie liderami list do Rady Powiatu Ostrowieckiego. Być może takie rozwiązanie wyborcze będzie powtórzone, ale na mówienie o konkretach zdecydowanie za wcześnie.
/G. Misiewicz, K. Fałdrowicz/