2011-03-18 00:00:00
Źle się dzieje w ożarowskiej spółdzielni

Grupa mieszkańców osiedla "Wzgórze" w Ożarowie domaga się zwołania nadzwyczajnego walnego posiedzenia członków spółdzielni mieszkaniowej. Niezadowoleni chcą odwołać tych przedstawicieli w Radzie Nadzorczej, którzy zagłosowali za wprowadzeniem dodatkowej opłaty. Prezes spółdzielni uważa, że jest to atak na zarząd.
Zdjęcia/załączniki do artykułu:
Kliknij na ikonę aby powiększyć załącznik
W ostatnim czasie Spółdzielnia Mieszkaniowa "Wzgórze" w Ożarowie zrealizowała inwestycje za ponad 5 milionów złotych. Zainwestowano w modernizację sieci ciepłowniczej, w ubiegłym roku zakończono gruntowną modernizację osiedlowej kotłowni.
- Otrzymaliśmy 342 tys. e euro dotacji z Funduszu Norweskiego, to jest 1,2-1,3 mln złotych. Aby przeprowadzić wymianę urządzeń grzewczych oraz postawić komin, naruszony przez wichurę, zaciągnęliśmy kredy 2 mln 560 tys. złotych- przypomina Kazimierz Konopka, prezes ożarowskiej spółdzielni. - Kredyt spłacamy z naliczanej amortyzacji. Natomiast problem jest z odsetkami, od 2,5 mln złotych stanowią znacząca kwotę, której nie mamy. Zawnioskowaliśmy do rady nadzorczej o zgodę na obciążenie kosztami odsetek mieszkańców zasobów naszej spółdzielni, uzasadniając iż mamy uchwałę walnego zebrania na zaciągnięcie kredytu. Taką opłatę rada nadzorcza zatwierdziła w listopadzie ubiegłego roku.
Od stycznia bieżącego roku do stawki czynszowej za metr kwadratowy naliczana jest dodatkowa opłata w wysokości 20 groszy. Mimo, że rada nadzorcza przegłosowała takie obciążenie, to jednak niejednomyślnie. Zdaniem Marcina Stańczaka, członka rady, który nie zgodził się z podwyżką, zarząd zamiast szukać oszczędności, woli obciążać kosztami lokatorów.
- Przyjmując, że w osiedlu jest 45 tysięcy metrów kwadratowych lokali mieszkalnych, to miesięcznie spółdzielnia zarabia na nas 9 tysięcy złotych. Mieszkańcy nie powinni być obarczani kosztami źle zaplanowanej inwestycji. Przecież można zwiększyć efektywność pracy czy zmniejszyć przerost zatrudnienia w spółdzielni- uważa Marcin Stańczak.
Grupa mieszkańców zbiera podpisy pod wnioskiem o zwołanie nadzwyczajnego posiedzenia wlanego członków spółdzielni
- Zależy nam na odwołaniu czterech członków rady nadzorczej, którzy głosowali za wprowadzeniem podwyżki. Mamy już 350 podpisów i myślę, że niebawem trafią na biurko pana prezesa- dodaje M. Stańczak.
- Grupa ta totalnie neguje poczynania zarządu. W moim odczuciu głównym celem jest wywołanie destabilizacji w spółdzielni. Ich działania odbieram jako atak na zarząd- skomentował prezes K. Konopka.
Spółdzielnia liczy1200 członków. Walne nadzwyczajne powinno być zwołane w terminie 4 tygodni od złożenia wniosku.
G. Misiewicz
/WS/