2011-03-29 00:00:00
Ćmielów bez funduszu sołeckiego

Podczas ostatniej sesji Rady Miejskiej w Ćmielowie radni nie wyrazili zgody na wyodrębnienie funduszu sołeckiego na 2012 rok.
W czerwcu 2009 r., w myśl nowej ustawy, po raz pierwszy wyodrębniono w budżecie gminy Ćmielów fundusz sołecki na 2010, czyli środki zagwarantowane dla każdego sołectwa na wykonanie przedsięwzięć służących poprawie warunków życia mieszkańców. Uchwałą z ubiegłego roku fundusz obowiązuje również w bieżącym roku. Jednak zdaniem radnych praktyka pokazuję, że jest on jeszcze niedoskonały i wymaga ulepszeń. Ustawodawca deklaratywnie bowiem ustalił pewne reguły, które nie na wszystkich terenach sprawdziły się. Rząd przerzucił obowiązek rozliczania funduszy na barki urzędu gminy, a odpowiedzialność złożył na ramiona wójtów i skarbników, nie dając jednocześnie instrumentów kontrolnych wobec drugiej strony.
- Przepisy ustawowe są trudne do osiągnięcia, nie pozwalają na późniejsze dokonywanie jakichkolwiek zmian w zapisach, nawet, gdyby takowych domagali się mieszkańcy, radni czy burmistrz. Zamyka się krąg zadań wykonywanych - mówił podczas sesji skarbnik miasta i gminy Ćmielów, Jarosław Nowak. - Mieliśmy sporo trudności z wydatkowaniem środków z funduszu sołeckiego. Zachodziły pewne niuanse, np. sam projekt techniczny oświetlenia przekraczał w dużej mierze środki przeznaczone na oświetlenie z funduszu sołeckiego. Nawiedziły nas powodzie i ich skutków nie można było pokryć z tych pieniędzy, bo one były zamrożone. Myślę, że w momencie, gdy mamy bardzo trudny budżet, lepiej będzie skumulować środki i wydatkować je racjonalnie, według bieżących, faktycznych potrzeb danego sołectwa.
Za takim rozwiązaniem opowiedziało się 14 radnych. Przeciwny odejściu od funduszu sołeckiego był tylko radny Czesław Rokita. Niezadowolenie z decyzji Rady wyraziła sołtys Łysowód, Anna Waleris.
- Rozpoczęliśmy pewne przedsięwzięcia w sołectwach, mając nadzieję, że fundusz będzie jeszcze w przyszłym roku. I teraz co? Przerywamy? - pytała. - Doskonale przecież zdajemy sobie sprawę, że wszystkie środki pójdą w Ćmielów, Grójec, a te nasze małe miejscowości znowu nie dostaną nic.
Do jej wypowiedzi ustosunkował się skarbnik Nowak.
- Prawda jest taka, że środki na najmniejsze miejscowości byłyby lepiej wygospodarowane, gdyby funduszu sołeckiego nie było. Obyłoby się bez ich zamrażania - stwierdził.
Czy na decyzji radnych faktycznie stracą najmniejsi, czas pokaże. Rezygnacja z funduszu na przyszły rok nie oznacza, że nie powróci on za dwa lata.
K. Fałdrowicz
/WS/