2011-04-04 00:00:00
Tragedia w Truskolasach

Mieszkanka gminy Sadowie, która zmarła na własnym podwórku, została prawdopodobnie przejechana przez samochód. Tragedia wydarzyła się we wtorek rano w miejscowości Truskolasy.
Zmarła samotnie wychowywała czwórkę dzieci w wieku 13-18 lat, po tym jak w październiku ubiegłego roku, podczas prac w gospodarstwie, zginął jej mąż. Według ustaleń policji 41-latka wyszła z domu, aby dostarczyć mleko, które z podwórka zabierał specjalny beczkowóz. Kiedy samochód odjechał, zwłoki kobiety leżące na podwórku znalazła jej matka, która w tym dniu przebywała u ofiary. Na miejscu pojawiła się karetka pogotowia, ale na ratunek było za późno.
Opatowscy policjanci zatrzymali samochód - mlekowóz. Został on poddany dokładnej analizie. Na razie nie wiadomo, czy to ten pojazd najechał na kobietę. Znana jest przyczyna śmierci.
- Kobieta zmarła wskutek rozległych obrażeń wewnętrznych i zewnętrznych, które mogły powstać np. po najechaniu przez pojazd- powiedział Rafał Kobiec, zastępca Prokuratora Rejonowego w Opatowie.- Do identyfikacji zostały zabezpieczone ślady z beczkowozu, którym zbierane było mleko.
Osierocone dzieci mogą liczyć na wsparcie ze strony Ośrodka Pomocy Społecznej w Sadowiu, jednak o szczegółach pomocy, kierownik placówki na razie nie chciała rozmawiać. Tuż po tragedii zostały otoczone opieką policyjnego psychologa.
- Gmina udostępniła pomieszczenie gdzie z dziećmi mógł się spotkać psycholog- powiedziała Agata Frejlich, oficer prasowy KPP w Opatowie.
Jaz
/WS/