2011-04-27 00:00:00
Palikot w Ostrowcu i Opatowie

Janusz Palikot, jeden z najbardziej kontrowersyjnych polityków, odwiedził Opatów i Ostrowiec. Szukając głosów na jesienne wybory, krytykował wszystko i wszystkich.
Zdjęcia/załączniki do artykułu:
Kliknij na ikonę aby powiększyć załącznik
- Miarka się przebrała. Nie może być takiej sytuacji, że oskarża się premiera polskiego rządu o to, że zabił prezydenta Polski Lecha Kaczyńskiego. Lider PiS sloganem, że jego brat został zdradzony o świcie sugeruje, że premier Tusk miał swój udział w katastrofie. Nie jest to tylko podłością, ale i niekonstytucyjne - mówił w obu miastach Janusz Palikot.
Suchej nitki nie zostawił także na Platformie Obywatelskiej.
- Przez 12 miesięcy codziennie zajmowaliśmy się tragedią smoleńską, a tymczasem żaden z polskich uniwersytetów nie jest w gronie 300 najlepszych uczelni świata, żadna polska marka nie jest globalna, mamy niż demograficzny, który nasila się emigracją, brakuje pracy dla ok. 7 milionów osób. Gigantyczne problemy są w ZUS-ie, NFZ-ie czy PKP - wyliczał Janusz Palikot.
W Opatowie z tezami głoszonymi przez byłego posła nie zgodził się Józef Cichocki, który stwierdził, że zdelegalizować trzeba Palikta.
- Nie należę do żadnej partii- mówi Cichocki.- Jednak dobrze było, jak rząd PiS ścigał łapowników, nieuczciwych prokuratorów czy sędziów. Wszyscy byli równi wobec prawa. Obecna władza nie jest w stanie tego zapewnić.
Podczas spotkania w Ostrowcu pojawił się też wątek rodzinny. Janusz Palikot pozdrowił ciocię, która przysyłała jego rodzinie kurczaki kupione w Ostrowcu.
Czy Janusz Palikot zyskał wyborców w regionie, przekonamy się jesienią. Na razie w naszym mieście w Ruchu Poparcia Palikota aktywnie działają 4 osoby.
kt
Jaz
/WS/